10 Obserwuj autora. Zobacz profil. Zobacz podobne quizy: #jaki #kolor #masz #oczu #zgadne. Zgadnę, jaki masz dzisiaj kolor skarpetek! - Sp
Liczne rodzaje damskich majtek oferują paniom możliwość skorygowania pewnych niedoskonałości sylwetki. Jednym z nich są figi z podwyższonym stanem. Charakteryzują się one tym, iż ich górna krawędź zasłania nie tylko biodra, lecz również brzuch i talię. Dzięki temu te strefy kobiecego ciała wydają się smuklejsze, a fałdki
Aby idealnie dobrać rozmiar biustonosza, majtek i innych rodzajów bielizny, należy kierować się 4 wymiarami: obwodem w biuście, obwodem pod biustem, obwodem w pasie i obwodem bioder. Obwód pod biustem: Dokonaj pomiaru przy użyciu centymetra krawieckiego - powinien znajdować się w pozycji poziomej (dotyczy to również pomiaru innych
To zależy, jaki efekt chcesz uzyskać. Jeżeli bielizna ma być niewidoczna pod kostiumem — dopasuj jej kolor do kolorystyki stroju. Biorąc pod uwagę, że dominującą halloweenowe kreacje barwą jest czerń — możesz swobodnie wybierać z szerokiej oferty czarnych staników i majtek.
Jak sprawdzić czy majtki będą dobre? Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak sprawdzić czy majtki będą dobre? Wybór odpowiednich majtek może być trudny, ale istnieje kilka wskazówek, które mogą Ci pomóc w podjęciu decyzji. W tym artykule omówimy kilka czynników, na które warto zwrócić uwagę przy zakupie nowych majtek. Rozmiar
Kolor czerwony kojarzy się z krwią, siłą i siłą, dlatego rycerz, który jest w stanie przejąć kontrolę nad tą szablą, wywiera nieograniczony wpływ na innych ludzi. Udostępnij ten quiz w mediach społecznościowych - zobaczmy, jaki kolor miecza świetlnego mieliby Twoi znajomi. Niebieski miecz świetlny
. W okresie poporodowym młoda mama musi nosić specjalną bieliznę – taką, która pozwoli skórze oddychać i pomieści sporej wielkości podkłady poporodowe. Dotyczy to nie tylko kobiet, które rodziły naturalnie, ale również tych po cesarskim cięciu. Sprawdź, jakie majtki po cesarce są szczególnie polecane, a których nosić nie warto. Czy kobieta po cesarskim cięciu potrzebuje specjalnej bielizny? Majtki poporodowe to bielizna, która ułatwia przetrwanie pierwszych dni połogu. To właśnie w tym czasie szwy – w kroczu lub na brzuchu, dokuczają najbardziej, a odchody połogowe są bardziej intensywne niż miesiączka. Wiele kobiet zadaje sobie pytanie, czy takie specjalne majtki potrzebne są kobietom, które rodziły drogą cesarskiego cięcia – wszak nie dochodzi u nich do żadnych specjalnych zmian w okolicy krocza. Warto jednak pamiętać, że po pierwsze – noszenie zwykłych majtek może być niekomfortowe z uwagi na nisko położone szwy na brzuchu, po drugie – u kobiet po „cesarce” również dochodzi do wydalania odchodów połogowych. Podsumowując: niezależnie od tego, jaki rodzaj porodu cię czeka, warto spakować do szpitalnej torby specjalną bieliznę poporodową. Jakie majtki po cesarce warto kupić? Odpowiedź na pytanie, jakie majtki poporodowe po cesarce wybrać, nie jest oczywista. Na rynku dostępne są zarówno różne produkty jednorazowe, jak i majtki wielorazowe. Przyjrzyjmy się obu rodzajom. Majtki jednorazowe Majtki jednorazowe wydają się najlepszą opcją – są tanie, łatwo dopasowują się do ciała, a po użyciu wystarczy je wyrzucić. Dlaczego zatem specjaliści je odradzają? Większość jednorazowych majtek poporodowych zrobionych jest ze sztucznych materiałów, np. z flizeliny poliestrowej albo polipropylenu. Oba te materiały nie przepuszczają powietrza, co przekłada się na dyskomfort u młodej mamy i wzrost ryzyka wystąpienia infekcji (wilgoć sprawia, że bakterie szybciej się namnażają). Warto też wspomnieć, że majtki jednorazowe są zazwyczaj dość sztywne i nieprzyjemne w dotyku. Majtki wielorazowe Majtki wielorazowe są nie tylko o wiele wygodniejsze od jednorazówek, ale również lepsze dla organizmu – pozwalają one skórze oddychać. Takie majtki zazwyczaj zrobione są z materiałów o specyficznej, siateczkowej strukturze. Szczególnie polecane są wielorazowe majtki z poliamidu, który cechuje się wyjątkową rozciągliwością – idealnie dopasowuje się do ciała, nie ściskając go za mocno. Większość majtek wielorazowych można prac w pralce, ponadto są to produkty miłe w dotyku: miękkie i delikatne. Majtki tekstylne Zastanawiasz się, jakie majtki po cesarce wybrać, ale żadne z powyższych ci nie odpowiadają? Oczywiście możesz rozważyć również zakup klasycznych majtek tekstylnych. Zwróć jednak uwagę na to, aby były one uszyte z naturalnych tkanin. Może być to zwyczajna bawełna 100%, która zapewnia świetną cyrkulację powietrza (najlepiej, aby była to bawełna organiczna). Innym materiałem, który coraz częściej używany jest do produkcji bielizny, jest bambus. Poza tym, że pozwala on skórze oddychać, ma on działanie antybakteryjne. Jakie majtki po cesarce? Dodatkowe wskazówki Wiesz już, jakie matki poporodowe po cesarce dostępne są na rynku. Na co jeszcze zwrócić uwagę przy zakupie? Wielkość Bardzo ważne jest, żeby majtki poporodowe były dobrze dobrane pod kątem rozmiaru. Za duże nie będą trzymać podkładu blisko ciała, za małe będą zwyczajnie niewygodne. Dodatki Niektóre majtki poporodowe mają dodatek w postaci specjalnego panelu z silikonu. Taki panel delikatnie przylega do rany i sprawia, że szybciej się ona goi. Dodatkowo delikatnie łagodzi on uczucie „ciągnięcia” skóry, które pojawia się na skutek założenia szwów. Wysoki stan Aby uniknąć podrażniania rany majtkami, warto sięgnąć po te z wysokim stanem – zakryją one cały wrażliwy obszar, poprawiając komfort młodej mamy. Kolor Oczywiście ważny jest również taki szczegół jak kolor bielizny. Najlepiej kupić majtki w kolorach białym i czarnym, aby móc dopasować je do aktualnie noszonych ubrań. Jakie majtki poporodowe po cesarce? Polecane produkty Jeśli mimo powyższych wskazówek nie wiesz, jakie majtki po cesarce wybrać, zerknij na poniższą listę produktów – z pewnością znajdziesz tu coś interesującego. Majtki poporodowe wielorazowe BELLA Mamma Idealne majtki dla kobiet po „cesarce”. Są przewiewne i wysokie, a do tego mocno przylegają, utrzymując wkład we właściwym miejscu. Tkanina jest mocna i elastyczna, więc niegroźne jej jest pranie w pralce. Majtki poporodowe wielorazowe Canpol Babies Wygodne, wysokie majtki z nylonowej siateczki. Doskonale podtrzymują podkład poporodowy. Nie mają żadnych drażniących szwów i są wyjątkowo elastyczne. Niestety można je prać jedynie ręcznie. Dostępne są w dwóch rozmiarach: S/M oraz L/XL. Majtki poporodowe wielorazowe Akuku Kolejne wielorazowe majtki, tym razem od marki Akuku. Wyprodukowano je z trwałego, ale bardzo delikatnego materiału, który zapewnia wysoki komfort. Są mięciutkie, a mimo to doskonale przytrzymują wkład na swoim miejscu. Można je prać w pralce. Majtki poporodowe wielorazowe Horizon W opakowaniu znajdują się dwa rodzaje majtek: z wysokim stanem oraz niskie. Obie pary wykonane są z przepuszczającej powietrze, mocnej siateczki, która gwarantuje dobrą cyrkulację i przyczynia się do szybkiego gojenia się ran. Dzięki dodatkowi w postaci lycry majtki świetnie utrzymują się na ciele i dobrze przylegają, zapobiegając przesuwaniu się wkładu. Są tanie, a do tego ekonomiczne – można je prać w pralce. Mają Pozytywną Opinię Instytutu Matki i Dziecka. Podobne artykuły: Zdjęcie: twenty20photos/Envato Elements
data publikacji: 09:57 ten tekst przeczytasz w 5 minut Noszenie majtek, choć jest czynnością codzienną i pozornie banalną, może wiązać się z szeregiem błędów. Okazuje się, że nie tylko istotny jest materiał, z którego są wykonane, ale również krój. Ten drobny, ale jakże ważny, element garderoby, jest nie bez znaczenia dla naszego zdrowia. Z jednej strony może być powodem infekcji intymnych, z drugiej — miejscem, gdzie zobaczymy pierwsze jej objawy. Warto pamiętać o kilku prostych zasadach. Shutterstock Potrzebujesz porady? Umów e-wizytę 459 lekarzy teraz online Majtki — jaki materiał wybrać? Za małe majtki mogą wywołać ból miejsc intymnych Pranie majtek nie zawsze usuwa bakterie Detergenty zapachowe niewskazane Stringi sprzyjają przemieszczaniu bakterii Nie ignoruj plam na bieliźnie Unikaj zapoconej bielizny Śpij bez majtek lub w luźnych spodenkach Wybierając majtki nie warto kierować się modą. Lepiej — dla naszego zdrowia — zwrócić uwagę na ich krój oraz tkaninę, z której są wykonane Ważne jest też umiejętne pranie majtek - istotne są nie tylko detergenty, których używamy, ale także cykl prania i suszenia Przede wszystkim jednak musimy uważnie studiować wszelkie zanieczyszczenia, które pojawiają się na majtkach. Plamy i wydzieliny to ważna informacja Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej Onet Majtki — jaki materiał wybrać? Idealnie byłoby, gdyby każdy centymetr bielizny utkany był z naturalnych włókien, a w szczególności ten fragment, który przylega do miejsc intymnych. Powinien być czysty i suchy. Jak wskazują badania opublikowane w 2018 r. w "Obstetrics & Gynecology", noszenie bielizny bez bawełny może wywołać infekcję drożdżakową. Tkaniny syntetyczne (np. poliester) mogą wpływać na stan miejsc intymnych. Chodzi o to, że sztuczne materiały nie zapewniają przepływu powietrza, zatrzymują ciepło i wilgoć, a tym samym podrażniają skórę. W takich warunkach tworzy się dobre środowisko do namnażania bakterii lub grzybów. Jedwab niestety daje podobny efekt. Bardziej fantazyjne rozwiązania pozostaw sobie na specjalne okazje. Przede wszystkim bądź wierny bawełnie, bo ciało ją lubi. "(Bawełna — red.) jest bardzo oddychającym materiałem, który ma zdolność zmniejszania wilgoci. W rezultacie kobiety noszące 100 proc. bawełny mają mniejsze szanse na podrażnienie pochwy i infekcje drożdżakowe” — zauważyła dr Jennifer Wider, ekspertka ds. zdrowia kobiet i autorka książki pt. "Świadoma pacjentka" (oryg. "The Savvy Woman Patient"). Dalsza część artykułu pod materiałem video. Za małe majtki mogą wywołać ból miejsc intymnych Rozmiar bielizny ma znacznie, podobnie jak ich fason. Obcisła bielizna (i opinające rajstopy) może spowodować, że miejsca intymne zapocą się, a to ma wpływ na rozwój infekcji i podrażnienia. U niektórych kobiet ciasna bielizna, podobnie jak aplikowanie tamponu i uprawianie seksu, może wywoływać ból sromu zwany wulwodynią (od słów vulva-srom i odyne-ból). Czujesz dyskomfort w miejscach intymnych? Podejrzewasz infekcję? Wykonaj wysyłkowy test który zamówisz w Medonet Market. Pranie majtek nie zawsze usuwa bakterie Badanie opublikowane w 2019 roku w "Applied and Environmental Microbiology" sugeruje, że bakterie mogą przetrwać cykl prania. Z biegiem czasu może to mieć wpływ na stan pochwy, bo zwiększa ryzyko infekcji drożdżakami lub zapalenia dróg moczowych. Jeśli pierzesz bieliznę w krótszym cyklu, warto ją suszyć dodatkowo w suszarce bębnowej przez 30 minut po praniu. Przegląd badań opublikowanych w 2015 r. w "Frontiers in Microbiology" wykazał, że niższe temperatury prania pomogą w pozbyciu się bakterii, ale tylko wtedy, gdy w detergentach zostaną zastosowane wybielacze. Warto też pamiętać o tym, że dokładne suszenie prania może skutecznie zmniejszyć zagrożenie infekcją bakteryjną. Detergenty zapachowe niewskazane Skóra w miejscach intymnych może być podrażniona również przez perfumy, których używa się w detergentach, by miały przyjemny zapach. Substancje chemiczne w preparatach, stosowane do zmiękczania tkanin, mogą również wywoływać swędzenie, dlatego lepiej użyć środków hipoalergicznych. „Niektóre kobiety są bardziej wrażliwe niż inne, ale ogólnie rzecz biorąc, pachnące tampony i silne detergenty mogą powodować swędzenie i podrażnienie, a nawet pieczenie” – zaznacza dr Wider. Stringi sprzyjają przemieszczaniu bakterii Zostawienie tylko cienkiego paska materiału może sprzyjać przemieszczaniu się bakterii, co zwiększa oczywiście ryzyko wystąpienia infekcji „Wiele stringów jest wykonanych z koronkowych, syntetycznych materiałów, które nie oddychają. To zwiększa ryzyko podrażnień i infekcji. Innym problemem, z którym borykają się kobiety, jest to, że stringi mają cienki pasek materiału, który może przenosić bakterie z jednego miejsca na drugie” — dr Wider. Nie ignoruj plam na bieliźnie Ciało pozostawia na bieliźnie swoje ślady. Wzrok może być pierwszym naszym lekarzem, który potrafi wychwycić niepokojące zmiany. W zależności od cyklu menstruacyjnego może pojawić się na bieliźnie przezroczysta lub biała wydzielina. Nie powinna ona niepokoić. Natomiast obawy wzbudzić powinna ta o szarym lub zielonkawym zabarwieniu, ropna, pienista lub mająca serowatą konsystencję. Może to świadczyć o bakteryjnym zapaleniu pochwy. Również zapach nieprzyjemny, silny i wyczuwalny może oznaczać infekcję lub inne problemy. Unikaj zapoconej bielizny Bez względu jak intensywny był trening, czy była to joga, czy wyciskanie ciężarów, a może spacer z kijkami w lesie lub przejazd rowerem do pracy, prawda jest taka, że powinieneś zmienić bieliznę jak najszybciej. Znowu ważna jest zasada — bielizna, którą nosisz, bez względu na porę dnia, powinna być czysta, z naturalnych materiałów i sucha. „Materiały syntetyczne nie oddychają tak dobrze, jak bawełniane i mogą zatrzymywać wilgoć i bakterie po treningu” - ostrzega dr Wider. Ciepło i wilgoć podrażniają skórę. Prowadzić mogą do stanów zapalnych miejsc intymnych. Stają się pożywką dla bakterii i drożdży. Prowadzą do wysypek, sprzyjają otarciom. Śpij bez majtek lub w luźnych spodenkach Noc tutaj niczym nie będzie różnić się od dnia, jeśli chodzi o zalecenia dotyczące bielizny. Z jednym małym wyjątkiem. Po pierwsze zakładamy luźne i naturalne materiały do łóżka, również pod spód koszuli nocnej. Najlepszym jednak rozwiązaniem jest spanie zupełnie nago, a jeśli pogoda nie sprzyja, to zostaw, przynajmniej majtki w szafie. Masz nadal opory? To wybierz te najmniej przylegające do ciała, by spokojnie oddychać. Zachęcamy do posłuchania najnowszego odcinka podcastu RESET. Tym razem poświęcamy go samowspółczuciu - nurcie, który bardzo mocno rozwinął się w Stanach, ale w Polsce dopiero raczkuje. Czym jest i w jaki sposób wpływa na nasze codzienne funkcjonowanie? O tym i o wielu innych zagadnieniach związanych z samowspółczuciem, posłuchasz w najnowszym odcinku naszego podcastu. ZOBACZ TAKŻE Co się stanie, jeśli nie będziesz nosić majtek? [WYJAŚNIAMY] Odbarwienie majtek w kroku - czy to groźne? "Zajęło mi lata, by dowiedzieć się, co to oznacza" Slipy czy bokserki? Wybór majtek ma wpływ na zdrowie i potencję mężczyzny Źródła choroby intymne części intymne infekcje intymne grzyby chorobotwórcze bakterie wydzielina z pochwy Wygląda nieestetycznie, jest groźny dla zdrowia. Objaw wysokiego cholesterolu zauważysz na paznokciach Zbyt wysokie stężenie cholesterolu we krwi powoduje spore zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia. To niebezpieczna sytuacja, której lepiej zapobiegać. Okazuje się,... Eliza Kania Przyjrzyj się swoim oczom. Takie zmiany to znak, że twój organizm jest w kiepskim stanie Zmiany na skórze, obniżenie samopoczucia, problemy z koncentracją, spadek energii, czy nadmierna senność to kilka objawów, które mogą sugerować, że z naszym... Eliza Kania Taki kolor moczu może ostrzegać przed rakiem. To sygnał alarmowy, przyjrzyj się dobrze Prawidłowy mocz zazwyczaj ma kolor słomkowy. Co jednak w sytuacji, gdy mocz przez długi czas ma ciemniejszą, wręcz brązową barwę? Może to wskazywać na to, że w... Joanna Murawska Nietypowy objaw raka płuc. Wystarczy przyjrzeć się swoim dłoniom Prosty test polegający na złączeniu palców wskazujących może podpowiedzieć, czy powinniśmy udać się do lekarza na profilaktyczne prześwietlenie klatki piersiowej.... Małgorzata Krajewska Przybywa "motylków". Psycholog ostrzega: przyjrzyjcie się dzieciom - Młodych ludzi z zaburzeniami odżywiania wyraźnie przybyło. Od roku pozostają poza zewnętrzną kontrolą. Nie chodzą do szkoły, nikt im się nie przygląda i żyjąc... Edyta Brzozowska Pierwszy objaw choroby zobaczysz na nogach. Przyjrzyj się uważnie i nie ignoruj Objawy niektórych poważnych chorób mogą być mało charakterystyczne, utrudniając choremu uświadomienie sobie, że dzieje się coś złego. Mało kto łączy przecież ból... Agnieszka Mazur-Puchała Łysina na czubku głowy nietypowym objawem chorób serca Utrata włosów bardzo silnie wpływa na samopoczucie i pewność siebie. Łysienie androgenowe to schorzenie, które dotyka zarówno kobiety, jak i mężczyzn. Nierzadko... Aleksandra Jaworowska Włos owinięty wokół palca dziecka. Mama ostrzega rodziców Młoda mama, jedna z użytkowniczek TikToka niepokoiła się, kiedy jej malutkie dziecko płakało przez całą noc. Dopiero następnego dnia odkryła przyczynę i... Małgorzata Krajewska Wirus jest wszechobecny. Jeśli współżyjesz, prawdopodobnie miałeś z nim kontakt Wirus HPV jest wszechobecny w populacji ludzkiej. Szacuje się, że ok. 80 proc. aktywnych seksualnie osób zetknęło lub zetknie się z nim w swoim życiu. Istnieje... Robert Siemiński Siedem znaków, że musisz iść do ginekologa na cito Kobiety powinny odwiedzać swojego ginekologa przynajmniej raz w roku. Jeśli są w grupie ryzyka i grozi im między innymi rozwój nowotworu, muszą to robić... Joanna Murawska
Polish Arabic German English Spanish French Hebrew Italian Japanese Dutch Polish Portuguese Romanian Russian Swedish Turkish Ukrainian Chinese English Synonyms Arabic German English Spanish French Hebrew Italian Japanese Dutch Polish Portuguese Romanian Russian Swedish Turkish Ukrainian Chinese Ukrainian These examples may contain rude words based on your search. These examples may contain colloquial words based on your search. Dowiedział się, że nie masz majtek? April, skarbie, dlaczego nie masz majtek? Gdzie twoje majtki? - Nie masz majtek? Dlaczego nie masz majtek? Ale dlaczego nie masz majtek? Other results Koleś, nie masz nawet majtek. Ale nie chcę wiedzieć ile masz par majtek. Wątpię, że masz tonę majtek z napisem: "Zjedz wszystko." I seriously doubt you have a ton of panties that say, "All you can eat." Ile par majtek masz na sobie? A ja się uśmiechnę, bo nie masz na sobie majtek. Blondynko, jaki rodzaj majtek masz na sobie? Gdybyś miała już 16 majterek i zeszła do dwóch dni noszenia, masz 48 par majtek tygodniowo. Say you expand to 16 panty girls and you go down to two days per pair of panties, that's 48 pairs of panties per week. Jaki kolor majtek masz na sobie? Jaki masz rozmiar majtek? Jaki masz kolor majtek? What color panties are you wearing right now? Nie masz na sobie majtek! Nie masz na sobie majtek! Nie masz na sobie majtek. No results found for this meaning. Results: 31. Exact: 7. Elapsed time: 209 ms.
Największy koszmar życia. Stracić dziecko. Nie wiedzieć, co się z nim stało. Latami go szukać. Miliony nocy, które wyglądają podobnie. Są bólem, czekaniem, nadzieją. O takich historiach czytamy tylko w gazetach. Albo oglądamy je w filmach. Ja jestem tak blisko niej. I jest szansa na szczęśliwy finał. Po 25 lat… Już wiem, że wszyscy możemy pomóc. Zawsze. Kilka miesięcy temu zadzwoniłam do fundacji Itaka. Pisałam tekst o matkach, którym zaginęło dziecko. Po jakimś czasie dostałam odpowiedź. Na rozmowę zgodziła się Jola. Może nawet czułam się trochę rozczarowana, Tomek, syn Joli zaginął 25 lat temu. „Nie wiem czy są szanse na szczęśliwy finał”, powiedziała przyjaciółka, dziennikarka. Powołała się na badania Itaki: im dłużej od zaginięcia, tym szanse na odnalezienie mniejsze. A przecież ja, jak każda dziennikarka, chciałam mieć misję. A czy może być misja większa, niż pomoc w odnalezieniu dziecka? Jola na samym początku wyznała: „Przypadek? Wróżka mi kiedyś powiedziała, że mój syn odnajdzie się po 25 latach” Mówiła: „Przez te wszystkie lata czuję, że on żyje. I wiem, że znajdzie się przez przypadek, że to będzie wielkim cudem i czymś nieprawdopodobnym”. Gdy pięciolatek nie wraca do domu Pisząc o Joli i Tomku kilka miesięcy temu nie wiedziałam, czy w ogóle będzie finał tej sprawy. Pisałam przecież o matce, której życie wypełnione jest tęsknotą i nadzieją. Nie było tu happy end’u. Czułam jednak, że ta historia we mnie wrosła, że zostanie ze mną już zawsze. Kilka godzin rozmowy z matką, która straciła swoje dziecko 25 lat temu i która minuta po minucie potrafiła odtworzyć dzień zaginięcia swojego syna sprawiły, że płakałam razem z nią i czułam jej emocje na własnej skórze. Tomek zaginął w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach. Był marzec, 1990 rok, sobota. Jola poszła do pracy. „Nie wychodź mamo, proszę” pięcioletni Tomek zatrzymywał mamę przed wyjściem. Nie robił tego nigdy wcześniej. Jola do dziś mówi: „To był dziwny dzień”. W sklepie, w którym pracowała mało klientów. Czuła niepokój. „Krążyłam od drzwi do lady” – mówiła. Po pracy szybko pobiegła do domu. „Gdzie jest Tomek?” spytała męża. „Jeszcze chwilę temu gdzieś się tu kręcił”, odpowiedział. Ale na kolację Tomek nie dotarł. Nie dotarł nawet wtedy, gdy zapaliła się latarnia uliczna – ich umówiony znak, że powinien wracać do domu. Jola szukała syna całą noc. Miała nadzieję, że zasnął gdzieś zmęczony, może wpadł do jakieś dziury, nie miał już siły wołać o pomoc. Światła w domu paliły się do rana. Jola chciała pokazać Tomkowi, że ktoś na niego czeka. Sama siedziała przed domem całą noc, płakała. I myślała, że pęknie jej serce. Tak po prostu. Arch. prywatne SEN: Mamo, przecież ja żyję Tomka szukali niemal wszyscy mieszkańcy Dobrego Miasta, miasteczka położonego na Warmii. Płetwonurkowie przeszukali rzekę w pobliżu domu. Ale Tomka nie znaleziono. Przyśnił się jednak Joli, nagi, niesiony na drzwiach domu przez płetwonurków. Kiedy w tym śnie wzięła go na ręce i przytuliła, spytał, dlaczego szuka go w rzece, przecież on żyje. Poszukiwania trwały. Ale Tomka nigdzie nie było. Jakby zapadł się pod ziemię. Jedynym świadkiem w tej sprawie mógł być mały chłopiec, sąsiad, który tego dnia bawił się z Tomkiem. Jola rozmawiała z nim tylko raz. Usłyszała: „Tak, Tomek był u niego na podwórku, ale później odszedł z Panem z dużym wąsem w brązowo-burym płaszczu”. Nie, syn sąsiadów nie widział go nigdy wcześniej. Niestety rodzice chłopca nigdy później nie pozwolili go przesłuchać. To właśnie kilka tygodni po zaginięciu Tomka Jola odwiedziła wróżkę, starą Cygankę. „Tomek nie zginął, odnajdzie się” powiedziała Cyganka. Gdy Jola spytała kiedy, usłyszała, że może to być nawet po 25-ciu latach. Czy to, co mówiła wróżka, może się sprawdzić? Właśnie mija ćwierć wieku, wiele lat tęsknoty, smutku, czasu, kiedy Jola myślała, że nie uniesie ciężaru straty syna i czekania, które zdawało się nie mieć końca. Dwukrotnie chciała popełnić samobójstwo. Dziś mówi, że przed śmiercią chronił ją Tomek i myśl, że nie może jej zabraknąć, gdy on wróci. Jego ojciec już dawno na niego nie czekał. Pogrzebał syna w swoich myślach. Jola została sama ze swoją nadzieją i wiarą. Odeszła od męża cztery lata temu, opuściła dom, w którym tak długo czekała na powrót swojego dziecka. Wtedy, w maju mówiła mi, że najtrudniejsza jest dla niej samotność i że nie spocznie, dopóki nie odszuka Tomka. Tomasz Cichowicz w dniu zaginięcia Ciąg dalszy historii, która mogłaby nie nastąpić, ale następuje… Opisywałam historię Joli myśląc o tym, jak niewyobrażalna siła potrafi tkwić w matce, jaką odwagę i nadzieję może nieść miłość do dziecka pomimo ogromu przeżytego cierpienia. Rozmowę z Jolą skończyłam słowami: „Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się usłyszymy, może w zupełnie innych okolicznościach”. Wiedziałam, że Jola i Tomek na długo we mnie zostaną. Ale nie wiedziałam, że będzie ciąg dalszy ich wspólnych losów. Tylko jak tu mieć nadzieję, że dziecko, które zaginęło w wieku pięciu lat nadal żyje? Że zostało uprowadzone, choć nigdy nikt nie trafił na trop porywaczy? Przyjaciółka: „Ewa, to niemożliwe, żeby on przeżył”, mąż: „A gdyby nawet przeżył, przecież może nie mówić po polsku, może został wywieziony za granicę”. Tak, to głos rozsądku. Ale jest jeszcze jeden głos, ten w środku, który mi też mówił – a może jednak, a może się uda, może trzeba mieć nadzieję. Zwłaszcza, że zasięg reportażu przerósł moje oczekiwania. Tekst się niósł, ludzie dopytywali o dalsze losy Joli i Tomka. Tylko, że wtedy dalszych losów nie było. Oprócz kilku maili ze zdjęciami mężczyzn podobnych do syna Joli, które sprawdzałam z drżącym sercem i emocjami, które nie pozwalały mi spać… Za każdym razem okazywało się, że to nie on. A później wszystko ucichło… Na chwilę, na kilka miesięcy. I wtedy dostałam na Facebooku wiadomość z profilu nazwanego „Zaginiony Tomasz Cichowicz”. Zamarłam. Tak poznałam Iwonę. Kobietę, która bez reszty zaangażowała się w poszukiwania Tomka. Kiedy dziś ją pytam, dlaczego postanowiła pomóc obcej kobiecie, przecież nie znała ani Joli, ani Tomka, przeczytała jedynie artykuł. – To było tak napisane, że kiedy skończyłam, poczułam, że on żyje… Miałam w sobie przekonanie, że uda się go odnaleźć. Nie dawało mi to spokoju – mówi Iwona mieszkająca na stałe w Wielkiej Brytanii. To ona stworzyła profil na społecznościowym portalu, znalazła kontakt do mamy Tomka, zgromadziła wokół siebie setki osób gotowych pomóc w odnalezieniu chłopca, który zaginął 25 lat temu. – To oni tłumaczyli artykuł i informacje o Tomku na wiele języków. Udostępniali to na stronach, o których istnieniu nawet ja wtedy nie wiedziałam – wspomina Iwona. Były momenty, kiedy myślała, że się udało. Wciąż przychodziły zdjęcia mężczyzn, na podstawie których można by sądzić, że to Tomek. Podobieństwo bywało uderzające. Jednak za każdym trop okazywał się nietrafiony. Jola patrzyła na zdjęcie i mówiła: „To nie on”. – Czułam to – tłumaczy dzisiaj. Towarzyszyłam Iwonie w poszukiwaniach. I myślałam o tym, jak wielkie serce trzeba mieć, by bezinteresownie poświęcać swój czas na poszukiwanie syna nieznanej kobiety. Jola z Iwoną zaprzyjaźniły się i dzisiaj myślę, że wsparcie, które Jola otrzymała od obcej przecież osoby, z którą nigdy nie spotkała się twarzą w twarz, to wartość nieprzeceniona całego zamieszania, które po publikacji reportażu powstało. Ktoś teraz pomyśli: „I co, finałem historii zaginionego syna jest przyjaźń dwóch kobiet?”. Nie! Być może jesteśmy blisko finału. Znaleziono mężczyznę. Jola myśli, że to mógłby być jej syn. Pierwszy raz tak poczuła: – Pamiętam ten moment, kiedy Iwona przysłała mi sms-a. Napisała: „Spójrz proszę na te zdjęcie i napisz mi, co czujesz, bo to bardzo ważne”. Spojrzałam w oczy tego chłopca. I pomyślałam: „To on”. Nie potrafię tego wytłumaczyć, widziałam masę zdjęć, wszędzie doszukiwałam się podobieństw. Ale ten jeden raz poczułam piorun przeszywający serce. Musiałam usiąść, to było coś potwornego. I słowa które rozbrzmiewały mi w głowie: „Matko Boska, Tomek…”. Nie patrzyłam na brodę, uszy, nos. Tylko w oczy. I nie potrafię wytłumaczyć emocji, które się we mnie pojawiły. To zdjęcie ja też dostałam. Od Iwony, z informacją, że Jola pierwszy raz po 25. latach poczuła, że to może być jej syn. Tak, Jola mówiła, że jej syn znajdzie się przez przypadek. Czy ktoś przypadkowo stworzył profil na Facebooku z fałszywym nazwiskiem mężczyzny tylko po to, by nam pokazać jego zdjęcie. Link do tego fikcyjnego profilu otrzymała Iwona. Pięć zdjęć mężczyzny, bardzo podobnego do Tomka. Amerykanina, obok którego na zdjęciu stoi prezydent Stanów Zjednoczonych. I nic więcej. Żaden podany w profilu Warner Douglas nie pojawiał się obok prezydenta. Stał tam Ryan, którego prawdziwe imię i nazwisko w końcu ustaliłyśmy. Te oczy, w które spojrzała Jola należą do bohatera narodowego USA. Mężczyzny, który w czasie wojny w Afganistanie wziął udział w bohaterskiej walce, w której odniósł wiele ran, w której zginęli jego koledzy. To mężczyzna, który odbierał odznakę od Baracka Obamy. Z którym przeprowadzano setki wywiadów i napisano wiele artykułów. Czy to ten cud i wyjątkowość sytuacji, o której mówiła Jola? Z Iwoną spędziłam długie wieczory i noce przy szukaniu jakichkolwiek informacji o rodzinie i dzieciństwie Ryan’a. Znalazłyśmy wypowiedź jego babci o trudnym dzieciństwie chłopca. Kiedy okazało się, że Ryan ma przyrodniego brata, który jak on nie nosi tego samego nazwiska co rodzice, zaczęłyśmy zastanawiać się. czy Ryan nie został adoptowany. Porównywałyśmy zdjęcia jego rodziców z nim samym szukając podobieństw. Nie wiedziałyśmy, co robić. To trochę tak, jak zatrzymać się na 10 metrów przed metą, kiedy myślisz, czy uniesiesz to, co jest za nią. Ustaliłyśmy miejsce jego pracy, wysłałyśmy maile i wiadomości na FB, nie mogąc znieść oczekiwania. I cisza. Tak bardzo się przedłużająca. Iwona próbie kontaktu z Ryan’em poświęciła niemal całą swoją energię. – Schudłam – śmieje się. Interpol zgodził się zająć całą sprawą. Sprawdzić DNA rodziców zaginionego Tomka i porównać z DNA Ryan’a. I nagle on się odezwał pytając Iwonę: „Kim Wy jesteście”. Iwona opisała mu całą sytuację od początku mówiąc, że zależy jej na ustaleniu, czy to on nie został porwany 25 lat temu. Wystarczy, żeby powiedział, jaką ma grupę krwi i sprawdził, czy ma bliznę po wycięciu wyrostka robaczkowego, taką jaką miał Tomek. Iwona poprosiła jeszcze o przesłanie zdjęć z dzieciństwa. Ryan odpowiedział, że poszuka zdjęć i… wyłączył się. Minęły dwa tygodnie. Jola nie sypia. – Czasami sobie myślę, że się pomyliłam, że może to złudzenie czasu. Powtarzam sobie, że to może nie być tak, jak sobie myślę… Ale skąd wzięło się to uczucie, kiedy spojrzałam w jego oczy? Martwi mnie, ciekawi, trochę intryguje, dlaczego on zapytany o grupę krwi i bliznę nie dał jednoznacznej odpowiedzi. Rozmawiając kilka dni temu z Jolą zdałam sobie sprawę z jeszcze jednej rzeczy. Dopiero teraz zrozumiałam, co znaczy, że ona nie zazna spokoju, dopóki go nie odnajdzie. Ona chce tylko wiedzieć, że jej syn żyje, że ma szczęśliwe życie i by on miał świadomość, że gdzieś jest kobieta, która kocha go całym sercem, która tęskni i która nigdy nie pogodziła się z jego zaginięciem, i nie zamierza poprzestać w poszukiwaniach. – Którejś nocy, kiedy nie mogłam spać, pomyślałam: „A co, jeśli te badania DNA się nie potwierdzą?”. Przecież tak naprawdę zaingerowałam w czyjeś życie, nie mam prawa go nikomu niszczyć. I ta obawa, że to może nie być Tomek, we mnie jest i rozwala mnie od środka. I tak naprawdę, kiedy pomyślę, ile mogę skrzywdzić osób po drodze… – mówi Jola. Nie mogę napisać, że to już szczęśliwy finał, choć bardzo bym chciała. Wiem, że sprawą interesuje się coraz więcej osób, także inni dziennikarze. Sprawa Joli i jej syna robi się coraz głośniejsza. Zastanawiam się, co ja bym zrobiła na miejscu Ryan’a. Gdybym miała inną grupę krwi i brak blizny po wycięciu wyrostka, może napisałabym, że bardzo mi przykro i nie jestem osobą, której szukacie… A jeśli blizna i krew by się zgadzała – pewnie potrzebowałabym czasu, by się z tą myślą i emocjami jej towarzyszącymi oswoić. Wierzę, że zaraz się okaże, że Tomek się znalazł. Wierzę. Ja, jego mama, i Iwona, przypadkowa osoba, która tak pomogła. Ale największa moc jest w czymś innym. To jak wiele setek tysięcy osób zidentyfikowało się z Jolą. Matką poszukującą dziecka. Ilu ludzi udostępniło mój tekst, dopytywało, co może zrobić. Proszę jeszcze raz, jak kiedyś. Udostępniajcie. I historię Tomka, i historię każdej cierpiącej matki. Czy to dziecka chorego czy zaginionego. To jest niewyobrażalne, jak wiele od nas zależy. Ja już to wiem. A wy? Dziękuję!
Maaałpaaa. <3 zapytał(a) o 11:53 jaki masz dziś kolor majtek.? XD. zielone. różowe w kwiatki nie mam majtek w kolorowe misie nie wiem zaraz sprawdze i napisze na twoim profilu XD. niebieskie w zielone kropki kóre są różowe xD. zielone. 6% różowe 9% w kwiatki 0% nie mam majtek 9% w kolorowe misie 0% nie wiem zaraz sprawdze i napisze na twoim profilu 9% XD. 62% niebieskie w zielone kropki kóre są różowe xD. 3% Zobacz inne ankiety 0 ocen | na tak 0% 0 0 1. zielone. HardyBoyz blocked 2. różowe Adusiołek.< 3 kasiiu :Demi 3. w kwiatki 4. nie mam majtek OllaOlla szymon50 kasiunia:D 5. w kolorowe misie 6. nie wiem zaraz sprawdze i napisze na twoim profilu blocked blocked jealouss 7. XD. blocked blocked fakeplasticlove jacksonka97 Measter. иιg∂у_иιє_мóω_иιg∂у ♥ morrina blocked blocked blocked Pokaż więcej 8. niebieskie w zielone kropki kóre są różowe xD. schizofrenia.
jaki masz kolor majtek