z Herodotem w jakim ś czasopi śmie ilustrowanym, w której młoda autorka na-pisała, że Ryszard Kapu ści ński z młodzie ńcz ą beztrosk ą, nie znaj ąc angielskie-go, pojechał do Indii. Autorka ta nie wiedziała nic o tamtych latach. Jak wygl ądały wyjazdy Pana Kapu ści ńskiego od strony organizacyjnej, jak
Miłość z długim stażem małżeńskim może być seksowna – serio! Mamy oto z mężem bardzo przyjacielskie porozumienie. Jest przywiązanie. Szacunek. Piękne wspomnienia i jeszcze piękniejsze dzieci. I niby wszystko się jakoś w miarę układa, ale nagle coś przykrego rozrasta się w nas. Jakieś smuteczki bez wyraźnego powodu.
Zły chłopiec, którego nienawidzę, kocha mnie Rozdział 21-22 24 sierpnia 2022 r. 26 października 2020 r. by Hamid Ali Czytaj Rozdział 21-22 powieści Zły chłopiec, którego nienawidzę, mnie kocha darmowe online.
Zły chłopiec, którego nienawidzę, kocha mnie Rozdział 45-46 24 sierpnia 2022 r. 26 października 2020 r. by Oficjalne konto MTL Czytaj Rozdział 45-46 powieści Zły chłopiec, którego nienawidzę, mnie kocha darmowe online.
"Przeszłam przez depresję, byłam w szpitalu psychiatrycznym". Rozmowa z Martą Kieniuk Mędralą #ZdrowaPolka "Szpital psychiatryczny kojarzy się z wariatami, k. Jak kondycja jelit wpływa na naszą psychikę? (WIDEO)-Jest z nami psychodietetyk Pani Elżbieta Lange, Strażak "Norek" walczy z rakiem. "Widzę, jak mąż umiera na moich oczach"
Zatrzymajmy się na chwilę na koluzji narcystycznej. Obnaża ją życie z narcyzem. Ona skupia się wokół pojęcia miłości jako stawania się jednością z partnerem i życia w doskonałej harmonii z nim. Najłatwiej może się udać gdy jedno z partnerów, przyjmując rolę progresywną-przywódcy, uosabia wyidealizowane wspólne Ja obojga.
. O podjęcie tego tematu zostałam poproszona już pierwszego dnia istnienia bloga. Pytanie jest przewrotne, bo zawiera w sobie tak naprawdę kilka pytań: Jak mam żyć z bałaganiarzem, żeby mnie któregoś dnia szlag nie trafił? Jak na bałaganiarza jednego wpłynąć, by przestał robić wokół siebie po prostu syf? Jak wpłynąć na męża, żeby pomagał mi w sprzątaniu? Postanowiłam przygotować się do tematu bardziej naukowo i przeprowadziłam wcześniej trochę wywiadów zarówno po stronie wenusowej, jak i marsowej. W pierwszej kolejności przypomnijmy sobie czym jest bałagan: Bałagan, to nie jest nie sprzątanie. To wynik niekończenia pewnych procesów. Brudny talerz lub szklanka, gdzieś na stole lub szafce to niedokończony proces spożywania posiłku. Zabrakło bowiem ostatniego czyli wyniesienia naczyń do kuchni i wsadzenia ich do zmywarki. Dalej rozpocząłby się proces sprzątania. Włączenie zmywarki, wyjęcie naczyń i schowanie ich do szafek lub zmycie naczyń ręcznie, wytarcie i schowanie do szafki. Pozostawione brudne ubrania gdzieś w łazience i porzucony ręcznik na podłodze, to niedokończony proces kąpania się. Zabrakło ostatniego, czyli wsadzenia ciuchów do kosza i powieszenia ręcznika na wieszaku, żeby miał szanse wyschnąć. Nie ma tu jeszcze mowy o sprzątaniu. Bałagan, to nieodkładanie rzeczy na miejsce – czyli niekończenie procesu korzystania z jakiejś rzeczy. Zajmijmy się zatem najpierw tym pierwszym aspektem, czyli robieniem przez męża bałaganu. Jak zaangażować innych domowników, w tym rzecz jasna męża, mam już zaplanowane na wpis dotyczący podziału obowiązków jeszcze w tym miesiącu. Przypominam, że to temat zamówiony – nie mam nic do mężów J, więcej nie uważam osobiście, że są oni jedynymi sprawcami bałaganu – kobiety potrafią dać w tej dziedzinie niezły popis. Z moich wywiadów wyłuskałam trzy najczęstsze typy bałaganiarzy, których można zidentyfikować po używanych zwrotach: „Przecież jest czysto” czyli nie zauważa bałaganu, a skarpetki w jakiś magiczny sposób teleportują się z miejsca, w którym je zostawił do kosza na brudną bieliznę, pralki a potem do szafki z czystymi rzeczami. „Ale o co Ci chodzi?” czyli nie identyfikuje bałaganu tak jak Ty. Dla niego rzeczy nie na swoim miejscu, to nie bałagan. Przecież jak ma wszystko na widoku, to łatwiej mu coś znaleźć, wie co ma itp. „Co Ci to przeszkadza?” czyli sama robisz bałagan, a jego się czepiasz. Zastanów się chwilkę, czy ten bałagan o który suszysz mu głowę przeszkadza Ci zawsze, czy tylko wtedy gdy masz zryw do sprzątania? Ciekawa jestem, z którym typem masz do czynienia? Spokojnie nawet jeżeli masz do czynienia nawet z mutantem, którego zaliczyłabyś to każdego typu, jest uniwersalny sposób by z nim nadal szczęśliwie żyć 🙂 Po pierwsze zastanów się, czy Twój mąż – wybranek Twojego serca, ten przystojniak, przy którym budzisz się każdego dnia i masz zamiar spędzić z nim resztę życia, nie był czasem bałaganiarzem od zawsze? Może endorfinowa fala tsunami już nie jest taka rwąca i teraz zaczyna Ci to przeszkadzać? Jeżeli akceptowałaś jego bałaganiarstwo na początku – to wybacz, on się nie domyśli o co Ci teraz chodzi. Jeżeli Twój mąż stał się bałaganiarzem, to uczyń również ten wysiłek i zastanów się na spokojnie dlaczego tak się mogło stać? Może to Ty wzięłaś od początku na siebie obowiązek sprzątania? „Kochanie zostaw ja odniosę” – czytaj taka jestem perfekcyjna pani domu. A może powód jest gdzie indziej – może zmienił np. pracę na bardziej angażującą i nie odnajduje się jeszcze w nowych obowiązkach, co może odbijać się na funkcjonowaniu w domu. Chcę, żebyś się nad tym zastanowiła, nie po to by znaleźć mu wymówkę lecz po to by Twoja głowa otworzyła się na to co powinno nastąpić dalej… Rozmowa Moim zdaniem można nią osiągnąć wszystko. Ważne tylko aby była ona odpowiednio przeprowadzona. Musisz mieć otwartą głowę. Zacznij ją gdy bliskie Ci będzie stwierdzenie, że On ma prawo bałaganić, a Ty masz prawo mówić o Tym, że Ci to przeszkadza, a żyjąc razem pod jednym dachem muszą być szanowane prawa wszystkich w jednakowym stopniu. Jak wynika z moich wywiadów. Mężczyźni najczęściej nie wiedzą, że to co robią (czyli ten nieidentyfikowany przez nich bałagan) przeszkadza ich partnerkom. Nie trafiłam na takiego faceta, który z pełną premedytacją stwierdziłby, że robi bałagan, by zrobić swojej żonie na złość, albo że kręci go widok styranej sprzątaniem partnerki z obowiązkowym fochem na twarzy. Twój mąż z pewnością też tak nie ma – przecież to bez sensu. Przecież Cię kocha i chce żebyś była szczęśliwa. Recepta jest prosta – powiedz co Cię uszczęśliwia. Teraz przepis: Przygotuj się do rozmowy. Możesz sobie wylistować co Ci przeszkadza. Rób tą listę przez kilka dni, tygodni w zależności od skali problemu. Oswój się z nią, żeby samo jej czytanie nie wprowadzało Cię nerwowy nastrój. Umów się z mężem na rozmowę. Nie wywalaj listy żali, gdy on jest czymś zajęty lub wrócił nabuzowany z pracy. Przygotuj go do tematu rozmowy i powiedz dlaczego Ci na tym zależy. Porozmawiajcie spokojnie i szczerze. Powiedz jak się czujesz z daną sytuacją, wylistuj te wkurzające rzeczy i powiedz jakich zmian oczekujesz. Umówcie się na zmiany. Pamiętaj, ten facet Cię kocha i chce żebyś była szczęśliwa (świadomie piszę to drugi raz) Te pierdoły, które sprawiają że możesz czuć się sfrustrowana, zła, zawiedziona mogą być naprawdę łatwe do wyeliminowania. Oczywiście możesz spróbować metod jak z dzieckiem, które opisywałam we wpisie: Jak nauczyć trzylatka sprzątać w swoim pokoju i po uprzednim ostrzeżeniu wyrzucić np. skarpetki, które nie są na miejscu do śmieci. Nie zapominaj jednak, że masz do czynienia z dorosłym człowiekiem, który traktowany jak dziecko może zacząć się tak właśnie zachowywać lub czuć się z tym po prostu źle. Gdy już przeprowadzisz tą szczerą rozmowę – zastanówcie się co możecie ulepszyć w swoim domu, żeby łatwiej było zachowywać porządek. Pamiętasz mój fragment wpisy, gdzie pisałam o tym jak rozprawiłam się z ubraniami, które lądowały na koszu na pranie, a nie w środku? Po prostu koszt stoi otwarty… i działa. On wrzuca ubrania, gdzie trzeba – ja robię pranie bardziej regularnie. To wymagało pewnego kompromisu – bo ja nie za bardzo lubię gdy koszt jest otwarty, ale cel został osiągnięty. Nie denerwuje mnie otwarty kosz – po prostu mi się nie podoba, ale zamknięty koszt ze stertą ciuchów na nim doprowadzał mnie do szału. Powodzenia i trzymam kciuki. Jeżeli potrzebujesz wparcia w przygotowaniu się do tej rozmowy możesz do mnie napisać architektporzadku@ Jeżeli chcesz podzielić się swoim sposobem który sprawdził się w Twoim związku, zostaw go w komentarzu poniżej – pomożesz w ten sposób Kobiecie, która musi poradzić sobie z takim problemem.
Proszę o radę mam męża starszego o 11 lat dwie za mąż bardzo młodo zaszłam w ciąże znaliśmy się niecały rok. Rok temu go go nie kochałam. Żyjemy zgodnie rzadko uprawiamy sex. Nie czuję do męża nic oprócz tego że jest moim się myślą że nigdy nie będę szczęśliwa nigdy nie przeżyłam z mężem takiej namiętności stanu nie czuję żadnej więzi z dobrym człowiekiem ale nie wiem czy mogę normalnie tak dalej żyć jestem w rozsypce. KOBIETA, 34 LAT ponad rok temu Jak radzić sobie z kryzysem? Zadręczanie się i bycie w rozsypce nie służy ani Pani, ani mężowi, ani córkom. Może byłaby Pani skłonna zaprosić męża na terapię małżeńską? Mogliby Państwo szczerze porozmawiać o swoich uczuciach i potrzebach, i wspólnie - albo osobno - podjąć decyzję, czy Państwa relacja może być jeszcze satysfakcjonująca, czy raczej będą Państwo woleli ją zakończyć, minimalizując "straty". Jeżeli mąż nie da się namówić na wspólną terapię, Pani sama mogłaby skorzystać z kontaktu z psychologiem. Obiektywna i życzliwa osoba pomoże Pani poukładać sobie myśli, uczucia, plany. 0 Witam, proszę rozważyć udanie się z mężem na terapię dla par. Będą tam Państwo mieli okazję zastanowić się nad przyszłością związku. To takiej formy psychoterapii konieczna jest jednak motywacja obojga z Państwa. Jeżeli maż nie chciałby brać w niej udziału może Pani podjąć psychoterapię indywidualną, gdzie również otrzyma Pani wsparcie oraz będzie miała okazję przyjrzeć się bliżej swoim uczuciom. Pozdrawiam 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Nie kocham już męża - co mam robić? – odpowiada Magdalena Pikulska Rozstanie z mężem i ciąża – odpowiada Mgr Patrycja Stajer Jak skutecznie odciąć się od byłego, który mnie zostawił i przezwyciężyć lęk, że będę sama do końca życia? – odpowiada Mgr Patrycja Stajer Jak przekonać męża do terapii małżeńskiej? – odpowiada Mgr Kamila Drozd Problemy z alkoholem po stracie męża – odpowiada Mgr Zuzanna Starczewska Jak poprawić relacje w małżeństwie? – odpowiada Mgr Patrycja Stajer Separacja z mężem – odpowiada Mgr Maciej Rutkowski Brak porozumienia z mężem – odpowiada Maria Fraszewska Brak ochoty na seks z żoną od 4 lat po 6 latach małżeństwa – odpowiada Mgr Patrycja Stajer Jak rozmawiać z mężem, który nie wykazuje zainteresowania? – odpowiada Mgr Agnieszka Jagielak artykuły
przez: Sarah Khan Zaktualizowano 21 grudnia 2020 medycznie ocenione przez: Shemya Vaughn, LPC , CRC to ludzka natura chce poczuć pociąg lub pragnienie, aby doświadczyć „iskry”, że tak powiem między sobą a innymi znaczącymi. Niestety, z czasem i wygodą ogień i pasja mogą ustąpić, gdy osiedlisz się w rutynie., Kiedy tak się stanie, możesz przestać odczuwać ten sam poziom atrakcyjności seksualnej dla swojego męża. Kiedy nie jesteś pociągany seksualnie do męża, twój związek może cierpieć. Ważne jest jednak, aby pamiętać; masz moc, aby przejąć kontrolę i rozpalić płomień. Jeśli zauważasz spadek poziomu przyciągania do współmałżonka, jest to coś, co należy zająć jak najszybciej, aby uratować swój związek i przywrócić go na właściwe tory. chcesz rozpalić płomień, ale nie wiesz jak?, Jesteśmy tu, aby na nie odpowiedzieć-Porozmawiaj dziś z licencjonowanym ekspertem ds. relacji. ta strona jest własnością i jest zarządzana przez BetterHelp, który otrzymuje wszystkie opłaty związane z platformą. źródło: zastanów się nad sobą często, gdy osoba zaczyna zauważać brak przyciągania do swojego partnera, wskazuje to na jakiś osobisty problem lub walkę, a nie na odbicie partnera. Kiedy jesteśmy szczęśliwi, mamy tendencję do większej pewności siebie i poczucia własnej wartości. To wtedy łatwo znaleźć naszych partnerów seksualnie atrakcyjnych., Ponieważ jesteśmy zadowoleni z siebie, możemy skierować te pozytywne uczucia na przyciąganie naszego partnera. Kiedy doświadczamy uczucia stresu lub jesteśmy przygnębieni, stajemy się rozproszeni i łatwiej nam jest rzutować nasze niepewności na naszego partnera. Kiedy tak się dzieje, nasz partner traci swój seksapil. Kiedy czujemy się dobrze ze sobą, możemy czuć się dobrze z innymi. Jeśli czujesz się atrakcyjny i pożądany, łatwiej jest poczuć te emocje dla swojego partnera. daj sobie przestrzeń kuszące jest spędzanie z partnerem jak najwięcej czasu., Jest to całkowicie naturalne, ale z czasem nadmierna ekspozycja na męża może przyczynić się do braku seksapilu do niego. Kiedy spędzamy dużo czasu z konkretną osobą, zwykle tracą one dla nas nowość, co może mieć wpływ na to, jak atrakcyjnie czują się dla Ciebie. Nadmierna intymność może prowadzić do niepokoju. W takich przypadkach współmałżonek może zacząć czuć się bardziej jak ciężar, a nie ktoś pożądany i potrzebny. Kiedy dajecie sobie szansę, aby za sobą tęsknić, ponownie rozpalacie swoją iskrę, przypominając sobie, że naprawdę potrzebujecie i chcecie się nawzajem., Kiedy czujesz się niekompletna, ponieważ twój mąż nie jest w pobliżu, jest to przypomnienie, że jesteście parą, parą, która idzie razem i rozwija się razem. Kiedy masz czas osobno, użyj go, aby żyć własnym życiem, skupiając się na sobie i swoich potrzebach. Oczywiście, zaczniesz tęsknić za drugą połówką i zaczniesz pamiętać, dlaczego i jak dobrze sparować ze sobą. Czas rozłąki pozwoli Ci pomyśleć o tym, co sprawia, że dwoje pracuje, a także sprawi, że Twoje ponowne spotkanie będzie jeszcze bardziej słodkie i szczęśliwe, pozwalając na jakąś atrakcję seksualną budować podczas Twojej nieobecności od siebie., skup się na pozytywach z czasem możemy zacząć brać naszych mężów za pewnik. Przyzwyczajamy się do ich nawyków, zachowań i działań i nie widzimy w nich już Nowości. W miarę jak czujemy się komfortowo ze znaczącym innym, przestajemy wkładać tyle aktywnego wysiłku w utrzymanie związku. Niestety, ten brak wysiłku jest często mylony ze spadkiem atrakcyjności. Kiedy przestajemy się starać, zaczynamy myśleć, że może to być dlatego, że nie jesteśmy już zainteresowani, a nie tylko stajemy się komfortowi., zamiast skupiać się na tym negatywnym myśleniu, możemy wybrać coś przeciwnego – wkładając dodatkowy wysiłek, powinniśmy myśleć, że robimy to, bo nam na tyle zależy. Kiedy zalewamy nasze myśli pozytywnością, możemy te uczucia urzeczywistnić. Uczucie uznania dla naszych mężów sprawi, że będą bardziej atrakcyjni. Na przykład, zmieniamy myśl „Wow, nienawidzę, gdy zostawia włosy w umywalce po goleniu” na coś bardziej pozytywnego, na przykład „Wow, nie mogę uwierzyć, że wciąż mu zależy na tyle, aby upewnić się, że pielęgnuje dla mnie, chce wyglądać dobrze dla mnie”., Te małe zmiany w choć będą Śnieżką i mają pozytywny wpływ na to, jak atrakcyjny jest nasz mąż. Jeśli będziemy mieć więcej pozytywnych uczuć do niego, będziemy czuć się bardziej pociągający do niego. źródło: wróć do etapu „randkowania” jednym z najlepszych sposobów na ożywienie iskry między sobą a mężem jest powrót do fazy „miesiąca miodowego”. Tak, to jest coś lepiej powiedzieć niż zrobić, ale jest to zdecydowanie warte wysiłku., Relacje są najłatwiejsze na początkowych etapach, ponieważ ty i twój partner uczycie się o sobie nawzajem. Wszystko jest nowe, urocze i ujmujące. Ważne jest, aby nie puszczać tego czasu, aby wszystko było świeże. Z czasem zapominamy, jak bardzo nasi mężowie nas podniecali. Wiele małych dziwactw, które kochaliśmy, stało się nawykami, których nie możemy znieść. Nie wkładamy już wysiłku w to, aby wszystko było zabawne. Odkryj na nowo zabawę w swoim związku., Kiedy zaczniesz myśleć o „randki” etapy swojego związku, zauważysz wiele stres relacji zaczyna topnieć. Pracuj, aby zaimponować swojemu partnerowi, aby go „uwodzić”. Zaskocz ich drobnymi prezentami, bądź romantyczny i spraw, aby niezakłócone noce randkowe były priorytetem. Skupienie się na małych rzeczach może pomóc znaleźć atrakcję, której doświadczyłeś kiedyś ze swoim mężem. Często bierzemy małe wysiłki za pewnik lub zapominamy o nich całkowicie, i to jest miejsce, w którym ludzie często zaczynają doświadczać uczucia apatii wobec swojego partnera., Aby poczuć atrakcję, musisz wykonać pracę, aby rzeczy były nowe i podekscytowane. Coś tak prostego jak zakup róży dla partnera pokazuje wysiłek, myśl i troskę, z których wszystkie są sexy. pomyśl o stracie męża To może wydawać się trochę chorobliwe, ale to ma wpływ. Kiedy poświęcisz chwilę na zastanowienie się, jak wyglądałoby Twoje życie bez męża, rozpala to twoją miłość do nich. Pomyśl, jak byś się czuła do swojego męża, gdybyś po raz ostatni z nim rozmawiała, widziała go, lub miała okazję trzymać go blisko., Byłabyś ranna, gdybyś nigdy, przenigdy nie miała z nim kontaktu? Mógłbyś ruszyć dalej? Czy czułabyś się zadowolona z czasu spędzonego razem, gdyby nie została ani jedna chwila? zdając sobie sprawę z faktu, że wszystkie rzeczy mają „datę ważności”, że tak powiem, utrzyma rzeczy w perspektywie. Skup się na docenianiu dobrych rzeczy o swoim partnerze, rzeczy, za którymi tęsknisz, gdyby nie były już częścią Twojego świata., Chociaż znalezienie używanych chusteczek męża w łóżku może być irytujące, pomyśl, jak bardzo możesz tego przegapić, jeśli nigdy nie było innej okazji do tego. Kiedy twój umysł jest świadomy, że wszystko jest tymczasowe, przetwarza rzeczy inaczej, pozwalając Ci znaleźć nawyki bardziej ujmujące, bardziej atrakcyjne. jakość czasu to przykre, gdy zdajesz sobie sprawę, że nie pociąga cię już mąż. Jednym z najlepszych sposobów na ożywienie iskry w małżeństwie jest spędzanie czasu z małżonkiem. Możesz myśleć: „nie pociąga mnie mój mąż.,”Jeśli ta myśl przechodzi przez twój umysł, nie karz się. Kiedy jesteś z partnerem przez wiele lat, niechęć może narastać. Zapominasz o zabawie w małżeństwie. Nie pociąga cię już, bo jesteś zła na niektóre rzeczy, które zrobił. To sprawia, że przestajesz być z nim seksualnie intymna. Jeśli nie pociąga cię już mąż, to nie znaczy, że będzie to trwało wiecznie. Możesz rozpalić iskrę, spędzając z nim trochę czasu. Atrakcyjność w małżeństwie pochodzi z miejsca, w którym obaj partnerzy czują się doceniani i poszukiwani., To coś, co może zniknąć na jakiś czas i wrócić. Kiedyś uważałaś, że twój mąż jest seksualnie atrakcyjny, a na razie nie, ale to nie tak, że pociąg fizyczny nigdy nie istniał. Były chwile, kiedy podobał Ci się twój partner, i prawdopodobnie były, gdy spędzałeś z nim czas. Pomyśl o aktywności, którą oboje lubicie. To nie musi wiązać się z zaspokojeniem seksualnym. Może oboje lubicie wędrówki. Może lubisz chodzić do teatru. Pomyśl o czymś, co lubi, a Ty uwielbiasz patrzeć, jak mu się to podoba., Jeśli wybierzesz coś, co uwielbia robić, poczuje się rozważony i zobaczysz, jak się rozjaśnia. To może sprawić, że znów będzie się do ciebie podobał. Powiedzmy, że uwielbia surfować. Proponujesz iść z nim na plażę i oglądać jak surfuje. Nie tylko sprawi to, że będzie szczęśliwy, ale możesz czuć się fizycznie przyciągnięty do niego, obserwując go angażującego się w coś, co kocha robić. Dobry czas może przywrócić iskrę w twoim małżeństwie. przechodząc z daleka do blisko Kiedy nie pociąga cię już twój mąż, to prawdopodobnie z powodu jego działań lub zachowań., On może czuć to samo do ciebie, a Ty o tym nie wiesz. Czasami kwestia przyciągania ma do czynienia z partnerem uczucie brane za pewnik. Jeśli ty lub twój mąż nie czujecie się doceniani, możecie nie być pociągani do siebie nawzajem. To, że już cię nie pociąga, nie znaczy, że nie może się zmienić. Jednym ze sposobów rozwiązania tego problemu jest najpierw uwzględnienie potrzeb męża. Co sprawia, że się uśmiecha? Jeśli pomyślisz o tym, czego chce, poczuje się szczęśliwy i pewny siebie. Możesz przejść od poczucia, że nie jesteś już przyciągany do swojego mężczyzny do bycia włączonym przez jego działania., Pewność siebie sprawia, że przyciąga do partnera. Jeśli nie jesteś pewien, co chciałby zrobić, możesz zapytać. Możesz powiedzieć: „chcę zrobić coś zabawnego w ten weekend. Jak myślisz, co możemy zrobić? To stawia piłkę w jego Sądzie, żeby wymyślić coś dla was. Daje mu to możliwość bycia kreatywnym. Może wyjedziecie razem do hotelu i znajdziecie sposoby na intymność. Możliwe, że powodem, dla którego nie pociąga cię już twój mąż, jest to, że nie ma go w pobliżu. Nie spędziliście razem czasu., Niekoniecznie jest tak, że się do niego nie przywiązujesz; jest tak, że stałeś się zdystansowany. Możesz zasugerować wyjazd i pozwolić mu wybrać zakwaterowanie i miejsce do odwiedzenia. Kiedy zaczniesz spędzać razem czas z dala od domu, możesz znaleźć go seksualnie atrakcyjne ponownie. Jak wspomniano powyżej, czas jakości jest ważny. Kiedy wybierze miejsce, do którego się udasz, poczuje się wzmocniony i tak, jakbyś się o niego troszczył. Będzie bardziej zwracał uwagę na twoje potrzeby. dbaj o swoje potrzeby jedna z rzeczy, którą twój mąż doceni, gdy pokażesz, że zależy ci na tym, co jest dla niego ważne., Może nie jest w stanie tego wokalizować, ale w środku docenia twoją uwagę na jego potrzeby. W związku małe rzeczy mają znaczenie. Znasz swojego partnera bardziej niż ktokolwiek inny. Spędziliście razem dużo czasu, tworząc piękne wspomnienia. Rozumiesz, jakie są jego pasje i czego chce od życia. Może robi swój ulubiony posiłek, albo ogląda film, który kocha. Są małe rzeczy, które możesz zrobić, aby pokazać, że zależy ci na swoim mężu., To może wydawać się sprzeczne z intuicją, aby skupić się na nim, gdy jesteś niezadowolony w związku, ale kiedy doceniasz go, to jest prawdopodobne, że on pokaże, że mu zależy zbyt. Jest to efekt domina i prawdopodobnie zobaczysz korzyści płynące z troski i miłości. Kiedy zwrócisz uwagę na jego potrzeby, on to pokocha. To dotyczy seksualnej intymności w sypialni. Seks może być przeżyciem emocjonalnym, w którym łączysz się ze sobą. Kiedy każda osoba skupia się na przyjemności siebie, to może przynieść iskrę z powrotem do sypialni. Spróbuj skupić się na tym, co twój partner lubi, gdy uprawiasz seks., Kiedy mąż pokaże, że się dobrze bawi, to może być podniecenie. Może okazać się, że jesteś bardziej pociągający do swojego partnera niż wcześniej. To Ty sprawiasz, że czuje się niesamowicie. I docenia Ciebie. Co za świetny sposób, aby połączyć się i przyciągnąć do swojego partnera! Intymność seksualna jest niezwykle wyjątkowa. Możesz pokazać, jak bardzo zależy ci na swoim mężu, spędzając z nim czas, a niektóre z tych chwil mogą być w sypialni. Istnieje wiele sposobów, aby wykazać, że troszczysz się o niego i na tym właśnie polegają relacje: wzajemna miłość i troska o siebie nawzajem., skoncentruj swoje seksualne myśli na swoim mężu możemy zacząć tracić nasz pociąg fizyczny do naszych partnerów, a to jest zupełnie normalne. Kiedy byłeś narażony na jedną osobę przez lata, oczekuje się, że pewien poziom podniecenia zostanie utracony. Jednak, to powiedziawszy, wszyscy nadal doświadczamy seksualnych myśli i uczuć. Zamiast skupiać tę energię na pornografii lub osobach, które przekazujemy na ulicy, aktywnie skoncentruj tę energię na swoim mężu. Twój umysł będzie działał zgodnie z twoimi myślami i działaniami., Jest to jedna z tych sytuacji, w których można przejąć kontrolę i będzie to, co chcesz do istnienia. Jeśli chcesz poczuć seksualny pociąg do męża, skoncentruj swoją energię seksualną na nim. chcesz rozpalić płomień, ale nie wiesz jak? Jesteśmy tu, aby na nie odpowiedzieć-Porozmawiaj dziś z licencjonowanym ekspertem ds. relacji. źródło: urozmaic swoje życie seksualne ze swoim partnerem. Zamiast masturbować się do pornografii, wyobraź sobie lub pomyśl o swoim mężu. Twórz razem seksowne filmy, które możesz oglądać w wolnym czasie (prywatnie!)., Twój umysł i myśli mogą być uwarunkowane, więc jeśli czujesz się nieatrakcyjna dla swojego męża, zacznij wystawiać się na seksualne myśli i wyobrażenia o nim. Stan pobudzenia reakcji na obraz męża, a to znacznie pomoże rozpalić przyciąganie. chcemy podkreślić, że całkowicie normalne jest doświadczanie wahań poziomu przyciągania do męża. Życie się zdarza, i nie zawsze będzie się czuć jak miesiąc miodowy w twoim związku., Pozostając przyciągany do partnera wymaga pracy, podobnie jak wszystkie inne aspekty relacji. Obie strony muszą aktywnie podjąć decyzję o podjęciu niezbędnych kroków, aby partnerstwo było nowe i ekscytujące. Ważne jest również, aby jak najszybciej zająć się wszelkimi spadkami emocjonalnego lub seksualnego atrakcyjności, aby uniknąć długotrwałych zmagań. komunikacja jest kluczowa, jeśli próbujesz rozpalić pociąg seksualny. Porozmawiaj ze swoim partnerem, uświadom mu swoje zmagania i przedyskutuj, w jaki sposób możesz pomóc sobie nawzajem w poczuciu przyciągania., Jest to wysiłek zespołowy, a utrzymywanie siebie nawzajem w pętli da ci największe szanse na sukces. Uświadom sobie nawzajem, czego brakuje i wymyśl plan dla was obojga, aby pracować nad pokonaniem tych przeszkód. jeśli zmagasz się z odczuwaniem atrakcyjności wobec męża, z przyjemnością pomożemy Ci wrócić na ścieżkę ku szczęśliwemu i zdrowemu Związkowi. Rozpocznij swoją drogę do odkrycia iskry na nowo tutaj: Najczęściej zadawane pytania (FAQ) Co robić, gdy nie pociąga Cię seksualnie mąż? pierwszą rzeczą, którą powinnaś zrobić, jeśli nie uważasz swojego męża za atrakcyjną seksualnie lub fizycznie, jest podsumowanie tego, co uważasz za atrakcyjne. Kiedy ludzie się żenią, zwykle doświadczają seksualnego i fizycznego przyciągania do osoby, za którą się żenią. Jednak gdy nowość małżeństwa zanika i ustępuje miejsca bardziej rutynowemu życiu, ta atrakcja fizyczna może się zmniejszyć. Jeśli tak jest, Możesz szukać kogoś lub czegoś nowego., W rezultacie może się okazać, że często kierujesz swoje pożądanie seksualne i fantazje w kierunku innych ludzi, a nie męża. Zamiast karmić ten fizyczny pociąg do obcych, spójrz na swojego męża. Skieruj swoje fantazje ku Niemu i powiedz mu o tym. Są szanse, że czuje się również, że brak przyciągania po tak długim czasie, a on będzie podekscytowany, aby podzielić się tymi fantazjami z Tobą. Możesz również uczestniczyć w zajęciach z mężem, aby zwiększyć intymność w związku i pomóc Ci poczuć się fizycznie blisko męża., Działania te niekoniecznie muszą być seksualne, ale powinny one pomóc ci czuć się blisko siebie fizycznie poprzez promowanie dobrego kontaktu wzrokowego i intymne przytulanie i dotykanie. Kiedy ludzie się żenią, zobowiązują się nie tylko do życia seksualnego swojego małżeństwa, ale do budowania i utrzymywania bliskości ze sobą. czy małżeństwo może przetrwać bez fizycznego przyciągania? jest to z pewnością możliwe, aby małżeństwo przetrwało bez fizycznego przyciągania, ale ten brak fizycznego przyciągania może wskazywać na głębszy brak intymności w małżeństwie., I podczas gdy małżeństwo może przetrwać bez intymności, niemożliwe jest, aby małżeństwo prosperowało bez intymności. Tak więc, jeśli widzisz ten brak fizycznego przyciągania w małżeństwie, powinieneś rozważyć podstawowe problemy intymności, które mogą być obecne. Nie możesz włączać i wyłączać swojej atrakcyjności fizycznej dla męża jak włącznik światła, ale zdecydowanie możesz pracować nad budowaniem i utrzymywaniem intymności w swoim małżeństwie, aby również budować atrakcyjność fizyczną w małżeństwie. czy to normalne, że nie pociąga Cię seksualnie mąż?, nierzadko odczuwasz brak fizycznego pociągania do męża, zwłaszcza jeśli jesteś mężatką od jakiegoś czasu. Z biegiem czasu, to normalne, że pociąg fizyczny zanika w małżeństwie, zwłaszcza, że życie seksualne staje się przewidywalne. Twój mąż może wydawać się kolejnym członkiem rodziny, a nie miłością twojego życia. Tak więc, w miarę jak aspekt życia seksualnego małżeństwa staje się coraz bardziej normalny, a nawet stagnacyjny, możesz zobaczyć utratę fizycznego przyciągania, które po raz pierwszy poczułeś do swojego męża. Czy można być zakochanym, ale nie pociągającym seksualnie?, zdecydowanie można być zakochanym w świetnym facecie, nawet jeśli nie jest atrakcyjny fizycznie. Bycie przyciąganym fizycznie do kogoś nie jest jedynym sposobem, w jaki możesz czuć się przyciągany do niego. Możesz pomyśleć: „chcę spędzić z nim resztę mojego życia”, nawet jeśli w tej chwili nie odczuwasz żadnej fizycznej atrakcyjności. Ważne jest, aby pozostać otwartym umysłem i pamiętać, że przyciąganie fizyczne może rozwijać się w czasie, nawet jeśli już zakochałeś się w kimś pomimo braku przyciągania fizycznego., Na dłuższą metę, umysł zacząć czuć seksualnie lub fizycznie przyciąga do kogoś, kogo pierwotnie zakochał się z zupełnie innych powodów. Więc brak przyciągania nie jest końcem zakochania. Dlaczego tracę zainteresowanie moim mężem? nierzadko zdarza się, że ludzie odczuwają brak atrakcyjności po pewnym czasie w długotrwałym związku. Dzieje się tak dlatego, że atrakcyjność relacji seksualnych często wiąże się z podnieceniem, a najbardziej ekscytujące rzeczy dla nas są zwykle nowe lub nowe rzeczy., Możesz myśleć: „kocham mojego męża, ale jestem mężatką od dłuższego czasu i tęsknię za dreszczem nowego związku.”Może wydawać się kolejnym członkiem rodziny, zamiast seksownego mężczyzny, którego tak bardzo chciałaś poślubić. Nawet jeśli byłeś bardzo fizycznie przyciąga do swojego męża, podczas gdy byłeś randki i na początku małżeństwa, jest prawdopodobne, że codzienne życie rodzinne i rutyna zostały zużyte zainteresowanie swoim mężem. Ten spadek atrakcyjności fizycznej jest częstym wynikiem rutyny życia rodzinnego i długiego czasu w związku., innym powodem, dla którego możesz tracić zainteresowanie swoim mężem, jest brak uczucia w małżeństwie. Ten brak uczucia oznacza, że możesz czuć się niedoceniana lub nawet zgorzkniała wobec swojego męża, ponieważ możesz czuć, że nie okazuje ci miłości i uczucia, które powinien być. Ogólnie rzecz biorąc, najlepszym sposobem na rozwiązanie tego braku uczucia w waszym małżeństwie jest spokojne poruszenie sprawy z mężem i zasugerowanie, abyście oboje pracowali nad wyrażeniem większej czułości w małżeństwie., Jest to świetny sposób, aby zacząć się z powrotem, że iskra fizycznego przyciągania, że może czuć brakuje w życiu seksualnym relacji tych dni. kolejny powód, dla którego możesz tracić zainteresowanie swoim mężem, może być również związany ze zdrowiem psychicznym. Jeśli ty lub twój partner mają do czynienia z podstawowym problemem zdrowia psychicznego, może to powodować stres w związku, który następnie przekłada się na brak atrakcyjności. Zdrowie psychiczne ma ogromny wpływ na twoje życie seksualne, zwłaszcza jeśli jesteś w długotrwałym związku lub małżeństwie., wreszcie oglądanie porno może również wyłączyć Cię do męża. Dzieje się tak, ponieważ porno może podnieść Twoje oczekiwania, nigdy nie osiągając ich. Zalewa twój umysł atrakcyjnymi fizycznie gwiazdami, do których porównujesz swojego męża, i oczywiście fantazji tak naprawdę nie można osiągnąć. Wiele kobiet wyraża również poczucie winy, podczas gdy porównują swojego męża do fantazji, o których widzą i czytają w porno, ponieważ nie znajdują tego, czego szukają w swoim mężu., Tak więc, podczas gdy porno może wpływać na twój popęd seksualny, zdecydowanie może mieć negatywny wpływ na twoje życie seksualne. jak długo trwają małżeństwa bezpłciowe? jak większość długotrwałych związków, małżeństwo wymaga nie tylko seksu, ale także zainteresowania seksualnego, aby kontynuować. Jeśli jesteś w małżeństwie i nie uprawiałeś seksu od dłuższego czasu, może to być szkodliwe dla małżeństwa. To, że od dawna nie uprawiałeś seksu, nie jest dobrym powodem, żeby wskoczyć do łóżka., Małżeństwa bez płci mogą być trudnym okresem dla ludzi, ponieważ dla większości małżeństw życie seksualne jest kluczowym elementem intymności małżeństwa. Oznacza to, że przyciąganie fizyczne i pożądanie seksualne, które napędzały małżeństwo na początku, często jest siłą napędową, jeśli chodzi o podtrzymywanie małżeństwa. w sumie małżeństwa bez seksu nie rozwijają się długo. Stosunek seksualny aspekt małżeństwa jest ważne dla utrzymania intymności, która określa i szczęśliwe i zdrowe małżeństwo. Brak fizycznego dotyku i pożądania seksualnego może doprowadzić do rozpadu małżeństwa., na szczęście istnieją świetne opcje terapii par, które mogą pomóc Tobie i Twojemu partnerowi odzyskać iskrę. Na dłuższą metę, jest to możliwe, aby wrócić do punktu kwitnącego małżeństwa, które spełnia wszystkie potrzeby intymności i pożądania seksualnego. Powodzenia w podróży z powrotem do intymnego i kwitnącego małżeństwa!
fot. Adobe Stock Od dwóch miesięcy przebywam w areszcie śledczym. Czekam na rozprawę sądową i na wyrok. Nie jest tutaj tak źle, jak mogłoby się wydawać osobie postronnej… Moje wcześniejsze przejścia spowodowały, że coś się we mnie bezpowrotnie zmieniło, pękła jakaś struna, jakieś ogniwo łączące mnie ze światem zewnętrznym i na wszystko patrzyłam teraz inaczej, bez poprzednich emocji, złości czy żalu. Było mi więc zupełnie obojętne, gdzie akurat się znajduję. Przeżyłam prawdziwy koszmar, straciłam wszystko, co było dla mnie najważniejsze i najcenniejsze w życiu. Musiałam otoczyć się tarczą ochronną, żeby nie zwariować. Tamten dzień wszystko zmienił Pamiętam, że tamtego kwietniowego popołudnia była okropna pogoda. Wiosenny deszczyk siąpił i zacinał nieustannie, zerwał się chłodny wiatr. Po wyjściu od lekarza nie chciało mi się iść do apteki po leki, bo jakoś nie najlepiej się czułam. Postanowiłam więc jak najprędzej iść do domu i odpocząć. Byłam w trzecim miesiącu ciąży i absolutnie nie zamierzałam zmuszać się do czegokolwiek. Przez cztery lata bezskutecznie staraliśmy się z mężem o dziecko, a kiedy już prawie straciliśmy nadzieję, nieoczekiwanie zaszłam w upragnioną ciążę. Byłam pod stałą opieką mojego ginekologa, robiłam wszystko, aby nic nie zagroziło naszemu maleństwu. Aż baliśmy się nawet pomyśleć, co by było gdybyśmy je stracili… Kiedy dotarłam wreszcie do domu, zdjęłam kurtkę, zsunęłam buty i z wielką ulgą wyciągnęłam się na kanapie. Nie słyszałam nawet, gdy Bolek wrócił z pracy. – Źle się czujesz, kochanie? – mąż pochylił się, przyglądając mi się z troską. – Coś ci dolega, Danusiu? – Nie… – wyczarowałam uśmiech na twarzy. – Jestem po prostu zmęczona, a ta pogoda mnie wykańcza… – Fakt… – przyznał Bolek. – Koniec kwietnia, a wiosny jakoś nie widać! – Poszedłbyś może do apteki? – zapytałam. – Lekarz zapisał mi coś na wzmocnienie i jakieś witaminy. Nie miałam siły… – Jasne. Nie ma sprawy, zaraz pójdę. – Bolek pocałował mnie w czubek głowy, zabrał recepty i wyszedł. To był ostatni raz, kiedy widziałam męża żywego, bo jakaś niespełna rozumu baba, pędziła ostro naszą osiedlową uliczką i poważnie go potrąciła… Rozległe obrażenia wewnętrzne, nie miał żadnych szans. Zmarł po kilku godzinach w szpitalu, nie odzyskawszy przytomności. A ja, na skutek szoku i bolesnych przeżyć, wkrótce poroniłam. Straciłam całe moje życie i wszystko się dla mnie skończyło… Straciłam chęć do życia Naprawdę wolałam odejść z tego świata wraz z Bolkiem i naszym dzieckiem, niż dalej żyć z rozdartym sercem. Powstrzymywała mnie od tego jedynie żądza zemsty. Postanowiłam, że ta kobieta, która ich zabiła, zapłaci za moje zmarnowane życie prędzej czy później. Otrzymała wprawdzie niewielki wyrok, jakieś kilka miesięcy do odsiadki, ale przysięgłam sobie, że spowoduję, aby cierpiała, nie mniej niż ja… Dopiero po paru długich tygodniach doszłam jako tako do siebie i mogłam podjąć pracę. Nadszedł czas, żebym zaczęła w miarę normalnie funkcjonować. Pracowałam w biurze rektoratu wyższej uczelni w naszym mieście. Wychodziłam rano z domu i spędzałam osiem godzin w pracy. Po powrocie nigdzie nie wychodziłam, ani z nikim się nie spotykałam. Życie dla mnie po prostu nie istniało, bo umarłam razem z moimi najbliższymi. Byłam zupełnie pusta w środku, jak nadmuchany balonik. Została ze mnie tylko cielesna powłoka, nic więcej. Dalej jednak nie zapomniałam o sprawczyni mojej tragedii i czekałam cierpliwie, aż opuści zakład karny. W międzyczasie dowiedziałam się, gdzie mieszka, czym się zajmuje i już niedługo wiedziałam o niej tyle, że mogłaby zostać moją znajomą, znienawidzoną oczywiście. Chciałam się na niej zemścić za wszelką cenę Gdy wyszła na wolność, spotkałam panią K. niedaleko miejsca, gdzie pracowałam i stanęłam z nią oko w oko. Była mniej więcej w moim wieku, około trzydziestki, dość elegancka i zadbana. Wiem, że do wypadku była zatrudniona w przedszkolu, ale teraz podobno już tam nie pracuje. Może ją wywalili, gdy poszła siedzieć, albo potem sama odeszła? Pani K. szła akurat w stronę sklepu spożywczego, kiedy do niej podeszłam. – Poznaje mnie pani? – wycedziłam przez zaciśnięte zęby. Nie mogła mnie raczej znać, bo kiedy odbywała się rozprawa w związku z wypadkiem, leżałam w szpitalu, ale musiałam jakoś zacząć. – Nie… Nie wiem, kim pani jest – odparła zdziwiona pani K. – To ja zaraz pani powiem… – odparłam zjadliwie. – Pani zabiła mojego męża tym cholernym samochodem i przez panią straciłam dziecko! Zdaje sobie pani sprawę z tego, co zrobiła?! Pani K. zrobiła wielkie oczy i z trudem wydobyła głos: – A… To pani… – wykrztusiła. Stałyśmy naprzeciw siebie, ja pełna nienawiści i ona ze wzrokiem wbitym w płyty chodnika. – Tak mi przykro… – odezwała się. – Ha! Przykro… – złość mnie dosłownie zaślepiła i nie pozwalała myśleć racjonalnie. – To wszystko? Nic więcej mi pani nie powie?! – Nie ma dnia, żebym o tym nie pamiętała… Proszę mi wierzyć. – Raptownie spojrzała mi w oczy, w których błysnęły łzy. – Mogę jakoś pomóc? – A idź kobieto do diabła! Nienawidzę pani! – krzyknęłam i gwałtownie odeszłam, zostawiając ją oniemiałą i nieruchomą na chodniku. Od tego czasu zaczęłam ją prześladować. Pałałam wściekłością i żądzą odwetu. Niby zdawałam sobie sprawę z tego, że moim bliskim nic już nie wróci życia. Że to był nieszczęśliwy wypadek… Jednak tkwiło we mnie silne przeświadczenie, że dopóki pani K. nie zapłaci za moją krzywdę, nie zaznam spokoju… Z uporem maniaka spacerowałam pod jej domem, pisałam listy z pogróżkami. Ogarnęła mnie obsesja na jej punkcie. Śledziłam, co robi i z kim się spotyka. Dbałam zawsze o to, żeby ona także mnie widziała i powoli doprowadziłam do tego, że poczuła się jak zaszczute zwierzę… – Czego pani ode mnie chce? – zapytała kiedyś. – Odsiedziałam swój wyrok… – Niech pani nie żartuje! – odparłam lodowato. – Też mi wyrok! – Długo mnie pani będzie prześladować i śledzić? Długo jeszcze? – zauważyłam, że straciła cierpliwość i opanowanie. – Tak długo, jak będzie trzeba! Któregoś dnia, tym razem zupełnie przypadkowo, zobaczyłam tę kobietę przed przejściem dla pieszych. Niecierpliwie wpatrywała się w czerwone światło. Przecisnęłam się przez tłum i stanęłam tuż za nią. Nagle poczułam wewnętrzny impuls, jakiś przymus, który kazał mi pchnąć panią K. z całej siły na jezdnię… Usłyszałam tylko krzyki przerażenia, odgłos gwałtownego hamowania i wielki huk. Stałam jak sparaliżowana, a nogi wrosły mi w ziemię. Nie mogłam się ruszyć, ale tłum przewrócił mnie i upadłam na kolana. Jak przez mgłę docierały do mnie głosy ludzi: „To ta wariatka! Obłąkana! Policja!” Zobaczyłam jeszcze, jak pani K. leżała w kałuży krwi, a potem znienacka ogarnęła mnie ciemność. Prawie ją zabiłam Kiedy lekarz pogotowia stwierdził, że nic mi się nie stało, zaraz trafiłam na przesłuchanie w komisariacie policji, a niedługo do prokuratora, który postawił mi zarzut usiłowania zabójstwa pani K. Ona jednak przeżyła i po kilku tygodniach wypisano ją do domu. Nie odniosła poważniejszych obrażeń, chociaż wyglądało to wszystko groźnie. Pani K. miała wiele szczęścia, jakiego zabrakło Bolkowi i mojemu nienarodzonemu maleństwu… Nie mogę powiedzieć, że żałuję tego, co zrobiłam – bo nie żałuję… Niebawem odbędzie się moja rozprawa. Ciekawe, jaki wyrok będzie mi sądzony? Nie mam zamiaru niczemu zaprzeczać… Nic już zresztą nie jest dla mnie ważne, ani nic mnie nie obchodzi, bo jak wcześniej wspomniałam – mnie już dawno nie ma… Umarłam wraz z moim mężem, Bolkiem i moim nienarodzonym dzieckiem… Przeczytaj więcej listów do redakcji:„Czekaliśmy na dziecko 12 lat. Syn urodził się 10 tygodni wcześniej z poważną wadą serca. Dlaczego los tak mnie pokarał?”„Moja żona zmarła przy porodzie. Ja nie byłem gotowy zostać samotnym ojcem i po prostu oddałem córkę do adopcji”„Zaszłam w ciążę w wieku 15 lat i bardzo długo to ukrywałam. Bałam się reakcji rodziców”
Lubię mieć czysto, ale nienawidzę sprzątać. Jestem jak w tym memie, na którym kobieta mówi, że czysty dom jest znakiem zmarnowanego życia. No nie mogę się bardziej zgodzić! To dla takich jak ja wynaleziono roboty sprzątające. Bo u mnie to wygląda mniej więcej tak, że każdy dzień zaczynam od ogarnięcia przestrzeni wokół siebie, w ciągu dnia pracując, gotując i żyjąc, robię artystyczny nieład, ale zanim wyjdę z domu, ponownie ogarniam. A potem do tego domu wpadają dzieci i pies i znowu jest syf. Jak padną, zanim my padniemy, znowu ogarniamy, żeby po nocy o żadne psie lub dziecięce zabawki zębów nie wybić. I na tym sprzątaniu mogłoby nam tak życie mijać. Choć raz w tygodniu chałupę ogarnia przemiła Pani, sprzątaniu nie ma końca. Rodzina to wieczny chaos i bałagan. Jak nie śnieg, to błoto z ogródka, jak nie brokat, to się ciasteczka kruszą, ciągle jeszcze ja, nienawidząca tego sprzątania i wiecznego bałaganu, kupiłam sobie białego psa. Biały bywa w miesiącach suchych i letnich. Resztę roku jest bury. Wstajemy rano, a pies leży dosłownie w kupce piasku. Wszystko, co ze sobą przyniósł ze spaceru przez noc się z niego wykrusza. Na naszej podłodze jest i u mnie w domu nie ma kultu podłogi, więc ja gościom nie każę od progu wyskakiwać z butów. Jak chcą, ściągają, ale jak nie chcą, mogą sobie chodzić w co? I nic. Ja na to jak na lato. Parzę sobie kawę (wiem, wiem, że to niezdrowo, ale w moim życiu to najpiękniejszy rytuał ta kawa, mocna, czarna, o poranku), biorę w rękę telefon i jak królowa nakazuję swoim podwładnym: sprzątać mnie tu! Migusiem! A mój robot posłusznie melduje: rozpoczynam sprzątanie, i zabiera się za robotę, bez marudzenia! Ha. Bo ja lubię mieć czysto ale nienawidzę sprzątać!Obok wolnowaru, dzięki któremu gotuje się samo, uważam robota sprzątającego za absolutnie niezbędny sprzęt domowy. I już powiedziałam mężowi, że jako prezent na pierwsze lokum damy takiego naszym dzieciom. To jest tak wspaniałe ułatwienie sobie życia i taki komfort, jak wiesz, że choćby się paliło i waliło, jedno jest pewne – podłoga w chałupie będzie to jestem dość oporna na wszelkie nowinki, szczególnie jeśli są dość kosztowne i zajmują miejsce. Zawsze się obawiam, że to będzie kolejny niepotrzebny gadżet, który stanie w kącie. Ale o rany, jak bardzo się pierwszy samojezdny odkurzacz tylko odkurzał, kolejny już odkurzał i mopował. Nie mam słów innych niż te, że wszystko, co piszą o tym cudownym RoboJecie X-Level to podłoga jest jest łatwo się sam wraca do można nim sterować przez odkurza i rozpoznaje powierzchnię i dywanu nie robot jednocześnie odkurza i mopuje, magia!Nie, nie spadnie ze nie niszczy wiem, jak radzi sobie z dywanem z długim włosiem, bo takiego nie posiadam, więc nie sprawdziłam (ale pytałam markę – uczciwie powiedzieli, że z długim włosiem i frędzlami w dywanach nie da rady żaden robot sprzątający – szczotki boczne zwyczajnie się w to włosie i frędzle wkręcą). Owszem, robot wciągnie kable czy sznurówki, zdarza się też, że pies na niego szczeka, jak mu przesuwa pustą miskę. Można jednak ustawić w apce wirtualne ściany, dzięki którym robot nie pojedzie tam, gdzie sobie tego nie parametry techniczne są na stronie, możesz sobie poczytać o mocy ssącej i wykorzystanych technologiach, nie będę przynudzać, zerknij tutaj: robot to jest po prostu spokój i wie to każdy posiadacz dzieci i czworonogów. To jest spokój, kiedy to naniesione błoto, włosy, sierść cię nie denerwują, w ogóle cię nie ruszają, bo wiesz, że nawet schylić się nie będziesz musiała, żeby to posprzątać. Wiec nikomu głowy nie suszysz, bo nie ma o co. A niech nanoszą, proszę bardzo!Oprócz mycia, kiedy potrzeba, mam też RoboJeta zaprogramowanego na sprzątanie codziennie o 15. Po co? Bo nie ma nic lepszego niż wracać do domu z czystą podłogą i tak zaczynać drugą część dnia, która u nas oznacza czas wspólny, domowy odpoczynek. RoboJet ma bardzo dużą moc, aż 3000 Pa, 5-stopniowe czyszczenie i lampę UV-C, która sprawdza się przy alergiku, psie i gościach w butach. Co ważne, a wcale nie oczywiste, X-Level bez problemu jeździ po ciemnych powierzchniach, roboty czasami mają z nimi problem, a X-Level go nie ma. Kiedy jest ciemno, ciemna podłoga może być wyzwaniem dla niektórych robotów, bo czujniki różnie wyłapują kolor ciemnej podłogi i czasami ciemną traktują jak czarną dziurę. X-Level nie ma tego problemu. Dla mnie jest to ważne, bo najbrudniejsza podłoga w moim domu, ta na dole pomiędzy wejściem, salonem i kuchnią, dzięki fantazji poprzednich właścicieli jest w połowie bardzo RoboJetowi nasz klasyczny mop poszedł w odstawkę, ostatnio miałam kłopot ze znalezieniem go gdzieś na tyłach pralni. I pomyśleć, że kiedyś jechałam na przysłowiowej szmacie przynajmniej dwa razy dziennie i bywało, że mop stał na stałe w kuchni, jako jej dość wątpliwa jeszcze jedno: to mój trzeci taki robot. Poprzednie dwa były znacznie droższe od RoboJeta. Po kilku miesiącach testów mam porównanie i powiem szczerze – nie widzę różnicy w jakości sprzątania i mycia, więc po co przepłacać? A mój pierwszy odkurzacz, który nie miał opcji mopowania szlag trafiła woda z miski psa, więc kolejny był już z mopem. Odkąd go mam wszystkie meble kupuję takie, żeby mógł pod nie wjechać RoboJet. Serio, to jest taki komfort, kiedy wiem, że pod kanapą nie mam nowych form życia, bo robot regularnie tam RoboJeta u nas w domu jest bezprzewodowy odkurzacz stojący RoboJet Speed Up. On z kolei służy mi do odkurzania i mopowania kanapy, auta i wszelkich nagłych wypadków. Mamy go na stałe przytwierdzonego do ściany, więc jest zawsze naładowany i gotowy do lekki, więc latamy z nim po schodach, które też brudzą dzieciaki i pies. No i ma świetną funkcję – światełko. Ja go nazywam „światełkiem wstydu”, bo to światełko idealnie podświetla syf na podłodze. Ale to dosłownie każdy pyłek kurzu staje się bezwstydnie widoczny. Speed Up to robot wielofunkcyjny, to odkurzacz pionowy, ręczny, myjący, mop. Z jego pomocą można posprzątać każdą powierzchnię, a dzięki temu, że nie ma kabla, dotrzesz do każdego zakamarka. Ważny jest też dodatkowy filtr HEPA, bo dzięki niemu odkurzacz usuwa alergeny, pyłki, roztocza, zarodniki pleśni i grzybów. Przy moim mężu alergiku to mega ważne funkcje. W zestawie są też zamienne końcówki: szczotka szczelinowa, szczotka do mebli i żaluzji, moduł do twardych podłóg ze szczotką nylonową, elektroszczotka do sierści (włosy Majloska się po domu nie błąkają), mop obrotowy z pojemnikiem na Up jest cichy, dobrze wciąga i ma nakładkę mopującą, czyli może sprzątać i mopować jednocześnie, co jeszcze bardziej ułatwia życie! No i można nim wysprzątać i kanapę i dywan i samochód, waży tylko 2,5 kg i dobrze się go trzymadealny pomocnik. Więcej technicznych informacji i zalet tutaj: Mopa i tradycyjny odkurzacz włożyłam do szufladki z reliktami przeszłości. I każdemu polecam – samojezdny odkurzacz to jest zmiana życia. Bo ja lubię mieć czysto, ale nienawidzę sprzątać. I czasu na lizanie podłogi nie marnuję, ani nerwów. Z dziką satysfakcją oddaję innym prace, które wykonują lepiej i szybciej niż ja! Po co się przemęczać?Z moim kodem daga10 dostaniecie 10% rabatu na wszystkie sprzęty (z wyłączeniem akcesoriów), kod obowiązuje do 26 marca do końca dnia, a promocja łączy się z ogólnymi promocjami na stronie Na Insta pokazuję oba sprzęty „w akcji”. Zerknij koniecznie!Wpis powstał przy współpracy z marką RoboJet.
jak żyć z mężem którego nienawidzę